Spedycja morska , fracht morski

Rosnąca rywalizacja między gdańskim i kłajpedzkim portem

Na kontenerowym rynku jest bardzo ogromna konkurencja, coraz to nowe porty chcą wyrwać jak najwięcej urwać z tego tortu, który jest warty miliardy dolarów. Będzie to również dotyczyć naszego niewielkiego Bałtyku, na jakim całkiem mocną pozycję zdobył gdański port, ale mocno inne chcą go dogonić. I tak przykładowo port w litewskiej Kłajpedzie bardzo chce rywalizować o pozycję głównego bałtyckiego hubu. Zapowiadane są kolejne inwestycje w wyposażenie, podpisano również porozumienie z jednym z chińskich portów. Władze portu w Gdańsku póki co bardzo spokojnie komentują te rewelacje, jak na razie port w Gdańsku ma sporą przewagę jeżeli chodzi o techniczne możliwości przyjmowania najdłuższych kontenerowców. Dzięki kanałowi podejściowemu o głębokości 17 metrów i bardzo nowoczesnemu wyposażeniu gdański port może obsłużyć w zasadzie wszystkie kontenerowce, port na litwie póki co takich sposobności nie posiada. Niedawno litewski port ustanowił swój rekord, obsługując statek o ładowności blisko dziesięciu tysięcy jednostek kontenerowych, przez co dołączył do elitarnego grona hubów na Bałtyku. Lecz w chwili obecnej nie ma możliwości konkurowania z Gdańskiem pod względem wielkości przyjmowanych okrętów, ale niezbędne projekty inwestycyjne są już zapowiadane.

Rosnąca rywalizacja pomiędzy gdańskim i kłajpedzkim portem

Jednak póki co port na Litwie króluje jednak jeśli chodzi o tonaż rozładunków. W pierwszych miesiącach tego roku obsłużono tam 18,86 milionów ton produktów, za to port w Gdańsku może się poszczycić jedynie 17,2 mln ton. Przewaga przede wszystkim tu będzie po stronie ładunków masowych, jakich port na Litwie przeładował dwukrotnie większą ilość. Jednak to Gdańsk zanotował dużo większą dynamikę rozwoju, jeżeli utrzymywać się ona będzie na analogicznym poziomie, to wkrótce port w Gdańsku powinien prześcignąć Kłajpedę w liczbie przeładunków. Szczególnie że w jednym i drugim porcie bez przerwy intensywnie są szukani nowi partnerzy. Kłajpeda nawiązała współpracę z jednym z większych portów w Chinach, zaś DCT w obecnym półroczu przyciągnął paru renomowanych armatorów, w tym między innymi grupę G6. W Gdańsku myśli się też poważnie o rynku azjatyckim, lecz bez przerwy są prowadzone negocjacje także z firmami z Ameryki, rozpoczęcie takiej współpracy byłoby z dużą korzyścią dla tego portu.

Początek współpracy portu gdańskiego z aliansem G6

Początek współpracy portu gdańskiego z aliansem G6 Gdański port ostatnimi czasy wysunął się na pozycję lidera pośród portów w naszym kraju, co więcej coraz bardziej się staje bramą na Środkową i Wschodnią Europę. Będą się do tego przyczyniać zarówno jego wyposażenie i położenie, jak również nowe inwestycje jakie podejmują władze. Port DCT zlokalizowany jest w środkowej części Bałtyku, na niezamarzających wodach, ma także głęboki na 17 metrów kanał dopływowy. Pozwala to na obsłużenie nawet największych jednostek, które obecnie pływają. Dzięki tak dużym możliwościom port ten został największym głębokowodnym terminalem w rejonie, obsługując między innymi trasy z Dalekiego Wschodu. Obecnie cały czas trwa dynamiczny rozwój infrastruktury w porcie, a równolegle szukani są nowi partnerzy, chętni na współpracę na wysokim poziomie. Spektakularnym sukcesem w ostatnich paru miesiącach jest pozyskanie paru nowych firm, których jednostki w dużym stopniu poprawią obroty portu. Jednym z najważniejszych, którzy zdecydowali się współpracować z Gdańskiem, jest Alians G6, pierwsza jednostka została obsłużona w pierwszej połowie sierpnia.

Ten okręt to Hongkong Express, mieszczący ponad 13 tysięcy TEU i mający 367 metrów długości. Stało się to początkiem systematycznych połączeń aliansu G6, który postanowił o dołączeniu portu DCT do obsługiwanej siatki połączeń. W chwili obecnej planowane są transporty raz w tygodniu, co zagwarantuje portowi regularne rozładunki towarów. Tak naprawdę poza G6 równolegle pojawiło się jeszcze pięciu nowych armatorów, więc dynamika rozwoju jest na wysokim poziomie. W praktyce przyczyniły się do tego również coraz przyjaźniejsze procedury podatkowe, co potwierdził w niedawnym wywiadzie Adam Żołnowski, wiceprezes ds finansowych. Zaakcentował on, że to właśnie dzięki zestandaryzowaniu procedur celnych zawiązała się współpraca z G6, nie mogłoby się to stać, jeżeli nasz kraj pozostawał na tym polu za innymi krajami europejskimi. Będzie to oznaczać, że firmy zajmujące się importem i eksportem mają znacznie lepsze warunki do działania, dzięki czemu mogą prowadzić swój biznes w bardziej efektywny i tańszy sposób.

Jak nasze porty radzą sobie z przeładunkowym kryzysem.

Kilka ostatnich miesięcy to bardzo widoczny kryzys jeśli chodzi o transport kontenerów i węgla. Będzie miało na to wpływ kilka istotnych czynników, w pierwszej kolejność w dużym stopniu zwolniło tempo rozwoju gospodarczego Chin, a to właśnie Chiny do tej pory napędzały światowy transport jednostek kontenerowych. W związku z kryzysem firmy z Chin w dużym stopniu zredukowały import surowców, co bezpośrednio się przekłada na światowy transport. Duży wpływ na te spadki ma także sytuacja polityczna i gospodarcza w Rosji, co także ma przełożenie na statystyki. Mając to wszystko na uwadze wielu osobom się wydawało, że sytuacja portów w naszym kraju nie będzie najlepsza, lecz w rzeczywistości dzięki dobrym decyzjom bardzo dobrze zaczęły sobie radzić. Na przykład w Gdańsku, gdzie kontenerowe obroty kilka procent spadły, zdecydowano się skupić na pozyskaniu nowych armatorów, co sprawiło, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy zaczęły do niego przypływać statki 2M, M6 i arabskiego armatora UASC. Działania takie pozwalają ze spokojem spoglądać w przyszłość, zwłaszcza że nie to jedyne, jakie władze portu podejmują.

Port w Gdańsku zmniejszoną ilość kontenerów równoważy bowiem innymi towarami. Jak nasze porty radzą sobie z kryzysem przeładunkowymDużo powiększyła się obsługa paliw, a mimo panującego kryzysu doskonale w statystykach wygląda także obrót węglem, notując kilkunastoprocentową dynamikę wzrostu. W innych polskich portach także sytuacja wygląda na razie całkiem dobrze. Na przykład port w Gdyni co prawda stracił dość dużo na obsłudze kontenerów, między innymi również z tego powodu, że pewna część armatorów zdecydowała się przenieść do Gdańska, ale za to ratuje się obsługą zbóż i pasz. Przez ostatnie inwestycje w nabrzeże oraz magazyny Gdynia umocniła się jako lider w przeładunku zbóż i pasz, nie tylko na polskim wybrzeżu, lecz w całym obszarze Morza Bałtyckiego. W zachodniej części, w Świnoujściu oraz Szczecinie wystąpiły ostatnio dość duże spadki obsługi węgla i kontenerów, ale i tu sytuację ratują zboża i ruda żelaza. Również te porty sporo inwestują, dzięki jakim także chcą się umocnić w rozładunku tych coraz chętniej importowanych i eksportowanych surowców.

materiały zaczerpnięte z gospodarkamorska.pl

Charakterystyka zakupów w Chinach.

Chyba każdy z nas miał okazję zobaczyć na niejednej wykorzystywanych na co dzień czy oglądanych w sklepach towarach tak popularny napis Made in China. Buty, zabawki czy elektronika – to tylko niektóre grupy towarów, jakie zostały wyprodukowane w jednej z setek małych i dużych fabryk z Chin. Przez minione kilkanaście lat Chiny zdobyły miano największego wytwórcy najróżniejszych dóbr, i pilnują, aby utrzymać ten status. Największym plusem produkowania w Chinach była ogromnie tania kadra pracownicza, dzięki której warto było przerzucić produkcję do tego kraju, i doliczając nawet koszty transportu i dodatkowe opłaty i tak było to opłacalne. Jeszcze do niedawna problemem towarów z Chin była słaba jakość, niestety nadal różnie z tym bywa. Charakterystyka zakupów w Chinach.Towary wyprodukowane w chińskich fabrykach, lecz pod zamówienia firm z zachodu trzymają należyty poziom. Natomiast produkty importowane przez indywidualnych przedsiębiorców często potwierdzają tylko powszechnie spotykaną opinię opinię, jaka panuje pośród konsumentów na ich temat.

Współcześnie import różnych produktów z Chin jest dostępny dla każdego właściciela firmy, który będzie tylko miał możliwości i chęci na jakąś inwestycję. W dużej mierze tak się stało dzięki użyciu internetu, jaki w pewnym sensie stał się głównym kanałem nawiązywania nowych kontaktów i przeprowadzania transakcji. Na paru biznesowych serwisach można przeglądać oferty fabryk oraz dostawców z tego bardzo dużego kraju, a oprócz tego prowadzić negocjacje i zamawiać do potrzeba. Firmy chińskie w dużej mierze dostosowały się do wymagań odbiorców z zachodu, co nie wcale nie oznacza że wyzbyły się własnej tożsamości, w przypadku poważniejszych kontraktów dobre poznanie tamtejszej kultury i zwyczajów będzie wręcz konieczne. Po zakupieniu interesujących kogoś towarów należy je jeszcze przewieźć parę tysięcy kilometrów na miejsce docelowe. Tu także nie ma z tym żadnego problemu, możliwości będzie przynajmniej kilka. Najskuteczniejszym i najbardziej bezpiecznym rozwiązaniem jest wynajęcie firmy spedycyjnej działającej na tamtym rynku, która będzie się zajmować wszystkimi sprawami związanymi z bezpiecznym dostarczeniem przesyłki do kupującego.

Jak wygląda eksport wieprzowiny.

Jak wygląda eksport mięsa wieprzowego Od czasu do Unii Europejskiej otworzyło się przed naszymi przedsiębiorcami sporo nieznanych wcześniej rynków zbytu. I nie chodzi tu tylko o sprzedaż wewnątrzunijną, ale również o eksport do pozostałych krajów. Polska posiada sporo eksportowych hitów, pośród jakich solidną pozycję zajmuje sprzedaż żywności. Podstawowymi grupami towarów zostały owoce i warzywa, szczególnie jabłka, a także produkty mięsne, w tym przede wszystkim drób i wieprzowina. Lecz sukcesy w eksporcie nigdy nie są dane do końca świata i tak naprawdę przez cały czas należy trzymać rękę na pulsie w rzeczywistości niezwykle zmiennych warunków na rynku. Przykładem niech będą zawirowania międzynarodowe i nakładające się na to problemy z epidemiami dotykającymi populacji świń z ubiegłych lat, które mocno rozregulowały dość ustabilizowany eksport wieprzowiny do Rosji oraz Azji. Przed wystąpieniem problemów, eksport wieprzowiny przez minione kilka lat był bardzo stabilny i trzymał odpowiedni poziom. Dodatkowo, do niektórych krajów rósł bardzo dynamicznie. Na przykład dwa lata temu do Chin urósł aż trzy razy przez jeden rok, co dawało nadzieje na zwiększenie sprzedaży na kolejne lata.

Jeżeli będzie chodzić o drobnicę i zboża, to ich ilość utrzymała się na podobnym poziomie, z malutką tendencją zniżkową na poziomie kilku procent.Lecz pojawiło się niespodziewane zagrożenie, co stało się przyczyną dużych zmian na tym rynku. Niedługo potem rozpoczęły się duże kłopoty rodzimych producentów tego rodzaju produktów żywnościowych. Zasadniczym powodem było pozamykanie rynków dalekiej Azji na polską żywność wieprzową z powodu zarazy wykrytej na obszarze Polski i krajów sąsiednich. W obawie przed rozniesieniem jej nałożono embargo na mięso wieprzowe z polskich rzeźni. Już to bardzo zmieniło sytuację i nie zwiastowało nic dobrego. Równocześnie w efekcie poparcia przez Polskę postępowania Ukrainy w w starciu z rosyjskimi działaniami, Rosja w całości zablokowała import towarów z Polski na swoje terytorium. To już był poważny problem dla hodowców, na szczęście rodzimi producenci szybko poszukali nowych odbiorców. Po pewnym okresie poszukiwań zaczęto prowadzić rozmowy z krajami z południa, na przykład z Filipinami oraz Egiptem w Afryce, co zaskutkowało dużym zwiększeniem eksportu.

Usługi agencji celnej

Każda korporacja lub osoba prywatna, która trudni się profesjonalnym i systematycznym transportem towarów, ich importem zza granicy w celu najczęściej własnej działalności handlowej, w końcu wpadnie na formalności związane z odprawą celną. Dla większości spółek będzie to zderzenie z oficjalnymi procedurami i nie każdy będzie w stanie sobie sobie błyskawicznie i efektywnie z tym poradzić. Usługi agencji celnej Właśnie w takich sytuacjach nieodzowną staje się pomoc agencji celnej.W sporym skrócie najłatwiej więc uznać usługi agencji celnej za opcję pośrednictwa pomiędzy osobami lub firmami importującymi lub wysyłającymi coś za granicę a Urzędem Celnym. Jest to pośredniczenie o tyle ważne, że opiera się zazwyczaj na kilkuletnim doświadczeniu pracowników tego typu agencji, posiadanych kontaktach z celnikami i przede wszystkim aktualną znajomością obowiązujących ustaw. Jeśli przedsiębiorca nie chce załatwiać wszystkiego na własną rękę, wertować stosów prawnych wytycznych, a potem zastanawiać się, czy na pewno dotrzymano niezbędnych formalności – doskonałym rozwiązaniem jest skorzystanie z zewnętrznych usług bardziej doświadczonych podmiotów. Dzięki temu skomplikowana procedura importu oraz wysyłania produktów znacznie się skraca, minimalizowane też jest wręcz do zerowego poziomu niebezpieczeństwo popełnienia przypadkowo niechcianego błędu, który mógłby stać się powodem wycofania towaru z granicy.

W usługi agencji celnej zalicza się przede wszystkim trzema głównymi działaniami, zwalniając z nich przedsiębiorcę, jeśli dostała od niego stosowne pozwolenia. Dokonuje za niego oświadczeń celnych; przygotowuje pełną dokumentację wymaganą do odpraw celnych, w tym deklarację INTRASTAT oraz dokumentację akcyzową; wylicza niezbędne kwoty kosztów z racji przywozu lub wywozu towaru. Mimo że z pozoru te trzy elementy wydają się łatwe w realizacji i obciążone niewielką odpowiedzialnością, jest zupełnie inaczej. Rolą agencji jest też dbanie o to, aby przedsiębiorca (klient) miał świadomość, jakie certyfikaty musi uzyskać, aby móc bez problemu wysłać towar do konkretnego kraju przeznaczenia.

Dynamika wzrostu obrotów gdańskiego portu.

Port w Gdańsku znajduje się obecnie w rozkwicie, co bardzo dobrze można zobaczyć po jego aktualnych wynikach. W przedziale między styczniem a czerwcem gdański port obsłużył około 17 milionów ton różnych produktów, co pozwoliło wypracować wzrost na kilkanaście procent w porównaniu z rokiem ubiegłym, tak dużą dynamiką może się poszczycić niewiele portów z obszaru Bałtyku. Główne znaczenie miały na to przede wszystkim paliwa w postaci płynnej, przeładunek których podniósł się o jedną trzecią. Władze gdańskiego portu już w minionym roku były bardzo zadowolone z wyników, które uzyskały płynne paliwa, za to poprzednie pół roku zaskoczyło jeszcze bardziej wszystkich, bo przeładowano ponad pięćdziesiąt procent tego co rok wcześniej. Jeszcze większą niespodzianką stał się przeładunek węgla, w związku z trudną sytuacją na rynkach światowych spodziewane były spore spadki. Tymczasem pierwsze kilka miesięcy w porcie gdańskim to już około dwóch milionów przeładowanych ton, co także będzie dawać kilkanaście procent wzrostu. Surowce te oczywiście pociągnęły w dużym stopniu kompletne wyniki portu, ale dużo się zaczęło dziać również w innych grupach produktowych.

Jeżeli będzie chodzić o drobnicę i zboża, to ich wielkość utrzymała się na takim samym poziomie, z niewielką tendencją zniżkową w okolicach kilku procent.Szybki wzrost obrotów gdańskiego portu. Wpływ na to miała przede wszystkim mniejsza liczba obsłużonych kontenerów, ich ilość była mniejsza o niecałe 3 procent. Podstawowy wpływ na to mają obniżone stawki za fracht, jakie w tym roku zostały wprowadzone w takim obrocie. W dużym stopniu dotknęły one także krajowe porty, w tym również w Gdańsku, lecz wszyscy mają nadzieję, że jest to jedynie chwilowa niedyspozycja. Zresztą nadzieje te są umacniane przez pogłoski o nawiązaniu współpracy portu z kilkoma międzynarodowymi armatorami. Z pewnością spore znaczenie na to miało wpływ rozszerzenie strefy wolnocłowej o Terminal Naftowy PERN, przez co wzrosła ona do około sześćdziesięciu hektarów. Możliwość składowania paliw bez konieczności opłacania podatków i cła sporo powiększyła konkurencyjność portu gdańskiego, nie należy się więc dziwić dynamice wzrostu ich przeładunków.

Tegoroczne problemy gdyńskiego portu

Współczesne kłopoty gdyńskiego portuTrzecim co do wielkości polskim portem jest Gdynia, po Szczecinie i Gdański, a jeszcze parę lat wcześniej zajmował czołowe miejsce w przeładunku kontenerów. Jednak ostatni okres to znaczące zmniejszenie wyników, w poprzednim kwartale tego roku rozładunki w porcie spadły o prawie trzydzieści procent, co przeliczając na jednostki kontenerowe da to 39 tysięcy mniej. Mniejsza ilość przeładunków w gdyńskim porcie wiąże się przede wszystkim z przesunięciami w trasach podstawowego z klientów, jakim jest MSC. W minionych miesiącach przypływało cztery do pięciu statków, lecz na przykład w okresie kwietnia były to raptem trzy, co w znacznym stopniu wpłynęło na ogólny bilans przeładunkowy. Istnieją obawy, że to dopiero początek problemów, gdyż terminalowi grozić może utrata następnych klientów. Alians G6 zdecydował się niedawno na dołączenie Gdańska do regularnej oceanicznej obsługi, co może oznaczać ograniczenie liczby jego statków w gdyńskim porcie. Jednak tak naprawdę nie wiadomo, na ile obawy te są poważne, zwłaszcza że władze portu starają się aby polepszyć sytuację.

Głównym zadaniem, stojącym przed gdyńskim portem jest możliwość obsłużenia najdłuższych kontenerowców, mających pojemność co najmniej dwunastu tysięcy jednostek na pokładzie. Ale droga do takiego celu wiedzie przede wszystkim przez kilka inwestycji poza samym terenem terminala, w pierwszej kolejności konieczne będzie pogłębienie wodnego szklaku do 16 metrów, bo tyle właśnie wymagają duże statki. Na etapie budowy jest też obrotnica, która pozwoli na obsłużenie dwukrotnie cięższych statków niż w dniu dzisiejszym. W planach jest, że będzie ona otwarta za dwa lata, i w momencie, kiedy to zostanie zrobione, to możliwości przeładunkowe wiele razy się zwiększą. Portowe władze skupiają się obecnie na przetrwaniu ciężkiego obecnego roku, czekając na większe ożywienie. Lecz w podczas rozmów z przyszłymi klientami to właśnie możliwości wpłynięcia największych jednostek ma kluczowe znaczenie. Z tego też powodu na terenie portu trwają bardzo intensywne prace inwestycyjne, przykładowo w ostatnim czasie uruchomiono cztery następne suwnice.

źródło: gospodarkamorska.pl , bct.gdynia.pl

Zwykłe i specjalne przesyłki lotnicze

Obecnie bardzo szybką i jedną z najbezpieczniejszych opcji transportu jest transport powietrzny. Ma go w ofercie każdy międzynarodowy przewoźnik o zasięgu globalnym, przewoźnicy krajowi, prywatne przedsiębiorstwa kurierskie i rodzime instytucje, np. poczty. Spedycja powietrzna jest często wykorzystywana w handlu – artykuły importowane i wysyłane z różnych państw trafiają tam właśnie spedycji powietrznej, aby potem powędrować do magazynów firmowych i w końcu na na sklepowe wystawy.
Współcześnie w spedycji powietrznej towarów odróżnia się zwykle dwa rodzaje paczek: zwykłe oraz specjalne. Te pierwsze to zazwyczaj wysyłane przez indywidualnych nadawców paczki, przesyłki pocztowe, artykuły kupowane w zagranicznych sklepach internetowych. Przesyłki lotnicze, które przewoźnik uznał jako specjalne, to zwykle różnego rodzaju towary o niestandardowych wymiarach oraz potrzebujące odpowiedniego traktowania – żywe zwierzęta i rośliny, substancje chemiczne, urny ze szczątkami, substancje niebezpieczne, środki pirotechniczne, korespondencja dyplomatyczna. Niektórzy międzynarodowi spedytorzy do tej grupy zaliczają też produkty żywnościowe, a więc takie, jakie mogą łatwo się zepsuć i wymagają szybkiego przewozu do odbiorcy a także wszelkie rzeczy o dużej wartości. Standardowe i specjalne przesyłki lotniczeDo tych ostatnich zaliczają się nie tylko przewożone samolotami przedmioty codziennego użytku, jak przykładowo biżuteria, nowoczesne urządzenia, muzealne zabytki, lecz również transport gotówki, sztabek złota albo kamieni szlachetnych. Chociaż sama spedycja lotnicza wiąże się zazwyczaj z przesyłkami, które należy samemu dostarczyć na lotnisko i z tego lotniska następnie odebrać, ostatnio forma ta ulega powoli zmianie.
Coraz częściej zlecając przesyłki lotnicze możemy wybrać atrakcyjną dla nas formę ich dostarczenia i odbioru. Pojawiła się możliwość przykładowo przewozu przesyłki w systemie z domu do domu – po paczkę przyjeżdża kurier i to on dostarcza ją odbiorcy oraz podobna opcja od drzwi do lotniska. Przez to transport powietrzny to dzisiaj opcja przesyłania towarów atrakcyjna nawet dla przeciętnego Polaka.

Dynamiczny wzrost przeładunków kontenerowych w portach w Chinach

Minione miesiące to znaczący kryzys gospodarczy w Chinach, bardzo dobrze zobaczyć to można na przykładzie giełdy, na której ceny akcji biją w ostatnim czasie prawdziwe rekordy obniżek. Lecz można znaleźć branżę, która bez przerwy doskonale się trzyma pomimo kryzysu, wręcz odwrotnie, nawet w czasie gospodarczego spadku rozwija się w tempie paru procent. Mowa tu jest właśnie o portach przeładunkowych, z pośród jakich w zasadzie większość uzyskała w minionym okresie spory wzrost liczby obsługiwanych jednostek kontenerowych. Dynamiczny wzrost kontenerowych przewozów w chińskich portachW chwili obecnej wszystko wygląda tak, że tylko Hongkong zaliczy pewną stratę, i to dość wysoką, bo na ponad dziesięć procent. Reszta chińskich portów jest na plusie, a ranking będzie tu otwierał Ningbo-Zhoushan, z prawie dziesięcioprocentowym wzrostem. Większą o około pięć procent liczbę kontenerów obsłużyły z kolei cztery porty, czyli Shenzhen, Singapur, Guangzhou i Tianjin, wszystkie one obsługują od siedmiu blisko dwudziestu milionów jednostek kontenerowych w skali roku, co będzie im dawać im czołowe pozycje na liście największych portów globu.

Gdy tak spora dynamika rozwoju się utrzyma, to wówczas za kilkanaście lat Chiny mogą się stać największym graczem na rynku transportu kontenerowego. SISI, czyli instytucja trudniąca się badaniem rynku morskiego prognozuje, że może się to stać już za dwie dekady. Przedstawiony niedawno raport zakłada powiększenie się przeładunków w okolicach paru procent rocznie, a składać się na nie będą dwa główne elementy. Pierwszym będzie załadunek importowanych i eksportowanych towarów przez Chiny, czyli całą wymianę produktową z innymi krajami. Drugim napędowym motorem chińskich portów będzie transport wewnętrzny. Coraz większe znaczenie mają bowiem w chińskiej gospodarce wielkie rzeki, no i rzecz jasna porty nad nimi położone. Już teraz widać tendencję do ucieczek wielu zakładów przemysłowych ze wschodniego wybrzeża na tereny zlokalizowane nad rzekami. Dlatego też szacuje się, że już pewien okres czasu porty na rzekach będą obsługiwać kilka miliardów ton najróżniejszych produktów, a w dalszym okresie czasu będzie je czekać jeszcze bardziej dynamiczny rozwój.

Tłumacz


Wizyty

Visits today: _